Tym razem ślub Sylwii i Tomka na którym zostałem przywitany prócz pary młodej przez zaskakującą ilość kotów :) Nawet nie pamiętam dokładnie czy było ich 7, stąd znak zapytania w temacie :) Zresztą Sylwia oznajmiła mi, że każdego znalezionego przygarnie, więc całkiem możliwe, że teraz jest ich już 15 ! :) Oczywiście każdego należało na wstępie uwiecznić, a jak trudnym zadaniem było portretowanie tych istot w mieszkaniu, wiem tylko Ja, Sylwia i Tomek :) Zwłaszcza jeden dostawał takiego przyspieszenia na widok nikona wycelowanego w jego kierunku, że zakończył swoją ucieczkę zaklinowany za rurą od wanny :) Sylwię i Tomka serdecznie pozdrawiam, a wszystkim tym, którzy zamiast oglądać serial “Na wspólnej”, słuchać radia “Ma-ryja” albo iść na zakupy do Biedronki, zaglądają tutaj – życzę miłego oglądania :)







































Bardzo dobry reportaż. Ps. Polecam posłuchać Radia Maryja, w niczym nie przeszkadza a pomoże zapewne. I nie mówi tego babcia. Pozdrawiam.
Dzięki. Radio Maryja rzeczywiście w niczym nie przeszkadza i nikt nigdzie nie napisał, że tak jest. Być może komuś pomaga – mnie nie – więc nie słucham. I nie mówi tego wyprany z uczuć ateista, diabeł-lucyfer-nie człowiek, członek PO, ani nazista. Pozdrawiam
kotów jest 6 i jak mowi Tomek ani jednego więcej :D ale nigdy nic nie wiadomo… dziękujemy za wszystko, szczególnie za poświęcenie przy kocim reportażu, zawsze to jakieś nowe doświadczenie :P
Świetny materiał …
tak coś mi się właśnie wydawało, że 6 :) jest to ilość bliska 666, ale nie chciałbym tutaj dyskutować dalej o rozgłośniach radiowych, tylko o zdjęciach :) dzięki za miłe przyjęcie, naprawdę fajnie było spędzić z Wami ten dzień, a “Gość Niedzielny”, który zaszedł mnie od tyłu ( i to dwa razy :)) przejdzie do historii, tak samo jak nowe doświadczenie w fotografii domowej przyrody :)